Zaznacz stronę

Manufaktura Urody Aneta Dobrowolska - O mnie

Manufaktura Urody Aneta Dobrowolska – O mnie

Piękno to nie jest kod genetyczny, łut szczęścia ani obowiązek. To nie coś, co
dostała w prezencie koleżanka z pracy, a my akurat byliśmy na końcu kolejki. To
również nie coś, co jest ważniejsze od wszystkiego, co spędza nam sen z powiek i
nie schodzi z afisza naszych myśli.
Dla mnie piękno to troska i sympatia – zarówno do naszych zalet, jak i wad. O
jedne i drugie trzeba się troszczyć, podkreślając i dostrzegając to, co w nas piękne
i dbając o to, co nie jest naszą mocną stroną. Jednocześnie mając ogromną
sympatię i dystans do wszystkich naszych niedoskonałości.
Nie chodzi o to, żeby uroda była głównym tematem naszego dnia. Chodzi o to,
żeby zaakceptować i polubić siebie tak, żeby nie trzeba było o niej myśleć.
I właśnie tym „niemyśleniem” zajmuje się w moim studio.

 

 

Nazywam się Aneta Dobrowolska
i jestem założycielką Manufaktury Urody.

Przeszłam długą drogę, żeby odkrywać piękno. Z kosmetologii niemal
rzemieślniczej, pełnej zabiegów, składów i efektów, powoli przechodziłam na drugą
stronę. Ukończyłam psychologię, żeby lepiej rozumieć kobiety. Rozmawiałam z
tysiącami z nich – o ich bolączkach, kompleksach i podejściu do urody. Szkoliłam
się i pytałam najlepszych w Polsce i za granicą. Zastanawiałam się, co mogę
zrobić, żeby po wizycie w gabinecie poczuły, że jest dobrze, a nie, że to dopiero
początek góry lodowej.

 

Tak odnalazłam swoją pasję, misję i satysfakcję z mojej pracy. Codziennie
wydobywam z kobiet piękno, uśmiech i radość. I to jest coś, co w moim zawodzie
cenię sobie najbardziej.

Makijaż permanentny to moja specjalizacja.

 

To nie jest sprawne pociągnięcie pędzlem, to nie jest praca według wytycznych –
kiedy w grę wchodzi człowiek, nie można mieć utartego scenariusza. To wielka
odpowiedzialność, bo podkreślam urodę zgodnie z całością, a każdy szczegół jest
ważny. Funkcjonowanie skóry, chemia pigmentów, kształt twarzy, psychika, gust i
oczekiwania osoby, którą pigmentuje – makijaż permanentny musi być wykonany
holistycznie. W innym przypadku jest tylko rysunkiem.

Ten moment, kiedy po skończonym zabiegu stoicie przed lustrem i widzę, że
jesteście zaskoczone. Zdziwiona mina, uśmiech, ten błysk w oku – i wiem, że to co
robię, robię dobrze. Nie chcę i nie jestem od wszystkiego, bo nie można być
najlepszym we wszystkim, a inny poziom mnie nie interesuje.

 

Perfekcjonizm? Może.
Jednak moim Klientkom z nim do twarzy.

Zapraszam do mojego gabinetu,